Niepewność

Chciałam napisać dzisiaj coś sensownego. Ale w głowie mam taki chaos, że ciężko cokolwiek poukładać w sensowne zdania. Co dopiero w wersy.
Wakacje.
Szczerze mówiąc jeszcze to do mnie nie dociera.
Teraz czas na doprowadzenie się do porządku. Moje zdrowie chyba najbardziej na tym ucierpiało. Zobaczymy, co z tego wyniknie, bo na razie czuję się źle. Fizycznie, nie psychicznie. Chociaż dopadają mnie myśli, przed którymi ostatnio uciekałam. Ale to minie, jak zresztą wszystko mija. Bezpowrotnie.
Wszystko dotrze do mnie za 45 dni. A tak ostatecznie jakoś 10 dni później. Oczywiście naobiecywałam już całemu światu, że nie będę się martwić, ale jak widać na dłuższą metę nie potrafię tego zrealizować. Stąd prosty wniosek, że nie należy nic nikomu obiecywać. Nie rzucać słów na wiatr. Niech te słowa zawsze mają wartość, niech nie będą pustymi zbiorami liter. Tak, właśnie przeczę sobie samej. Przecież to co tutaj piszę teraz nie ma najmniejszego sensu.
Czuję, że będę balansować na krawędzi. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak będzie. Nie wiem, co będzie.
Nie chcę tu zostawać.Chcę odejść jak najdalej stąd. Nie oglądać się za siebie. Zostawić to wszystko i zacząć całkiem od nowa. Z całkiem czystą kartą, wolna od przeszłości, wolna od wspomnień - tych złych. Tu nie potrafię tego osiągnąć, chociaż dzięki pewnym dwóm osobom jest łatwiej.
Wiem, zachowuję się w tym momencie jak dziecko. Rozkapryszone. Ale ja chcę po prostu czuć się bezpiecznie. Teraz, mimo tego, że jest dobrze, nie potrafię się tak czuć.
Mam wszystko, o czym nigdy nawet nie śniłam, ale nadal się boję.
Boję się, że nie będę mogła podjąć decyzji. Że stanę przed faktem dokonanym i nic nie będzie w stanie tego zmienić. Za dużo chyba planowałam, jeżeli nie będę mogła zrealizować tych planów to...
Teraz 1,5 miesiąca muszę się wstrzymać. Nie patrzeć daleko w przyszłość, ale skupić się na tu i teraz.
I nie wiem po co to tutaj w ogóle piszę.

Hans Zimmer - Time


Komentarze

Popularne posty