Półmetek

Znowu za dużo myśli. Nadchodzi czas, żeby wszystko na nowo sobie poukładać. Potrzebuję spokoju, ciszy, może chwilowo samotności - co  nie będzie tak trudne do osiągnięcia, bo wszyscy wybrali się właśnie teraz na wakacyjny odpoczynek. Dostrzec dobro, piękno tam, gdzie wydaje się, że go nie ma. Przygotować się na nowe - może niekoniecznie nie tak miała wyglądać przyszłość, ale przecież idzie się dalej, mimo przeszkód, mimo piasku sypiącego w oczy podczas większego podmuchu wiatru. Czasem do oczu cisną się łzy żalu, rozpaczy, ale przecież nie raz jeszcze będzie okazja, by je uronić.
Na dziś wystarczy.
Będę pisać codziennie. To będzie dzienniczek mojego dochodzenia do zdrowia.
Najpierw wylecz siebie, jeżeli chcesz leczyć innych... jakoś tak to było.


Śliczne.

Komentarze

Popularne posty