Nawrót
Znowu mały kryzys. Ale on minie, potrzebuję chyba kilku chwil na narzekanie i rozpamiętywanie. Trzeba jednak przyznać, że trzymałam się dzielnie baaaaardzo długo.
Znowu nie widzę perspektyw na przyszłość. Znów uświadamiam sobie, jak bardzo nie podoba mi się sytuacja, w której się znalazłam, ile rzeczy mogłam zrobić, żeby nie miała ona miejsca. Dołuję sie niepotrzebnie wieloma rzeczami, przysłuchuję się niepotrzebnie wypowiedziom osób, które zamiast podtrzymać mnie na duchu sprawiają, że czuję się winna.
Nie lubię stagnacji. Chciałabym, żeby było inaczej niż dotychczas, a w tym momencie wydaje mi się, że wszystko będzie miało swój dawny porządek, że nic się nie zmieni, podczas gdy otaczający mnie ludzie wkraczają w nowe, fascynujące etapy życia, którym wszystko wychodzi idealnie tak, jak sobie zaplanowali.
Nie chcę, żeby było jak dawniej. Nie chcę.
Archive - I will fade
Znowu nie widzę perspektyw na przyszłość. Znów uświadamiam sobie, jak bardzo nie podoba mi się sytuacja, w której się znalazłam, ile rzeczy mogłam zrobić, żeby nie miała ona miejsca. Dołuję sie niepotrzebnie wieloma rzeczami, przysłuchuję się niepotrzebnie wypowiedziom osób, które zamiast podtrzymać mnie na duchu sprawiają, że czuję się winna.
Nie lubię stagnacji. Chciałabym, żeby było inaczej niż dotychczas, a w tym momencie wydaje mi się, że wszystko będzie miało swój dawny porządek, że nic się nie zmieni, podczas gdy otaczający mnie ludzie wkraczają w nowe, fascynujące etapy życia, którym wszystko wychodzi idealnie tak, jak sobie zaplanowali.
Nie chcę, żeby było jak dawniej. Nie chcę.
Archive - I will fade
Komentarze
Prześlij komentarz