To jest już koniec (nie ma już nic?)

Koniec ostatniego etapu edukacji szkolnej.
Wczoraj stałam się wolnym człowiekiem z wykształceniem średnim niepełnym. Tym samym oficjalnie i nieodwołalnie skończyło się moje dzieciństwo. Teraz w pełni jestem osobą odpowiedzialną za swoje czyny, nikt za mnie nie podejmie żadnej decyzji. I tak już do końca życia.
Nie, nie będę (chyba) tęsknić. Chociaż...
Czuję się dziwnie. Nie wiadomo, co będzie dalej. Został tydzień do podjęcia ostatecznej walki. Walki o przyszłość. Będzie ona trwała przez 2 tygodnie, a potem zostanie miesiąc oczekiwania na jej wyniki. Dziwna to walka, bo do każdej z bitew staje się samemu. Tak, to prawda, jest wiele osób, które stoją przy tobie, dopingują, mówią, że dasz radę. Ostatecznie jednak sam musisz wziąć się w garść i uwierzyć sobie samemu.
Po końcu przychodzi zaraz kolejny początek. Ten jest specyficzny, bo wszystko będzie nowe, nieznane, fascynujące, ale także napełniające niekiedy lękiem.
Strach.

Ale będzie dobrze. Będzie.

Komentarze

Popularne posty